26 sierpnia, sobota, nad ranem

Znowu to zrobiłam. Chciałam uleczyć ból bólem. Trzeci raz w życiu.

Połamałam linijkę. Połamałam zasady. Odcisnęłam piętno na skórze, naiwnie wierząc, że wszystko co złe odejdzie.

Na jednej z wysp Indonezji żyje lud Danii. Żyje według tradycji, cywilizacja jest dla nich czymś nieistotnym. Wolą swój świat, swoją społeczność. Jedną z takich tradycji jest obcinanie kobietom tuż przy knykciach palców, zawsze wtedy, gdy stracą bliskiego członka rodziny. Ma to pomóc przezwyciężyć ból i odgonić demona śmierci. Zaczynam rozumieć co mają na myśli wierząc w to.

Czasem zrobi się wszystko, by zagłuszyć ból duszy…