30 października, środa

30 października, środa

Tak bardzo zmęczona. Zmęczona pogodą. Oczekiwaniami. Zmęczona swoją własną nieumiejętnością do podjęcia pewnych kroków i zmierzenia się z rzeczywistością. Czas w końcu coś zrobić. Zmierzyć się z własnymi lękami. Ale najpierw, muszę w końcu odpocząć. Wziąć relaksującą kąpiel. Zjeść normalną kolację. Położyć się o normalnej porze… wiem, że w tym momencie oszukuję siebie. Potrzebuję nadziei. …

25 października, piątek

25 października, piątek

źródło Wreszcie troszeczkę słoneczka zagościło w moim bezdennie smutnym żywocie ostatnich dni. Zaczynam odpoczywać psychicznie. Osiągnęłam pewien pułap w swoich uczuciach i emocjach, bazuję na tym, co stałe, niezmienne. Zdystansowałam się do Ciebie, zapewne w niedługim czasie sam to pojmiesz. Nie potrafię inaczej, kiedy mam złamane serce. Może kiedyś wszystko minie i ta iskierka radości …

24 października, czwartek

24 października, czwartek

Nie potrafię. Nie chcę. Zapomnieć. Pragnę. Na chwilę choć. Ciężko. Brodzę po kolana w krwi. Swojej własnej. Przegryzłam nadgarstki. Zastąpiłam duszę ciepłym okruchem. Zamazałam zmęczone wargi mrokiem zmierzchu. Wydłubałam oczy dla lepszego efektu. Zaskarbiłam sobie sympatię gapiów. Uwielbiacie to. Jesteście stworzeni by być potworami. Łakniecie. Ciągle. Nieustannie. Pozbawieni podstawowych odruchów ludzkich. Stąpacie cicho, bezszelestnie. Zdradza …

23 października, środa

23 października, środa

Spotkanie z Julianem, spotkanie z Karoliną i babskie pogaduchy, spotkanie z Peterem – żyć nie umierać. Oczywiście musieliśmy zawędrować aż na Stadion Miejski, podziwiać gwiazdozbiory, ciągle bez przerwy rozmawiając. Bałam się tego spotkania, bałam się, że nie będę potrafiła cieszyć się z Twojej obecności, a jednak. Dostarczasz mi tyle radości, nie chcę by to zniknęło …