11 grudnia, piątek

11 grudnia, piątek

Dni i noce zaburzonego snu. Dni nocy i nieba, mgielnej powłoki otulającej moje zmarznięte dłonie. Dni i noce wypełnione sztucznym światłem, sztuczną nadzieją. Dni i noce, czekając na ten pierwszy śnieg. Dni i noce. Słodko-gorzka krzątanina ludzkich ciał. Pęd rozrywa wątłe dusze. Miażdży krajobraz wydeptanych dni. Jestem tylko poczwarką, czekającą na lepsze czasy. Walczę o …