19 grudnia, poniedziałek

19 grudnia, poniedziałek

Nieokiełznany ten potok myśli i uczuć wzbudza koniec roku. Ileż wydarzeń, ileż ran i ileż szczęścia przyniósł! Trzy przeprowadzki, trzy różne miasta. Izolacja i otwarcie. Pragnienie podsycające wątły ognik nadziei. Niespełnione przyrzeczenia i proroctwa. Chaos wewnętrzny i zewnętrzny. Godziny rozmów, terapii i autoterapii. Jestem siłą, nikłą, ale rodzącą się powoli siłą. Odnawialne zasoby optymizmu. I …

17 września, sobota

17 września, sobota

Poznań to tak zaskakująco ciepłe miejsce. Pełne uśmiechniętych twarzy i merdających ogonów. Nasza dzielnica jest pełna czworonożnych pupili – jak to cudownie wygląda. Wrocław nie jest dla nich aż tak przyjazny. W Poznaniu jest około czterdzieści kawiarni i ogólnie miejsc, które są przyjazne psom – coś niesamowitego.

11 sierpnia, czwartek

11 sierpnia, czwartek

Świat oszalał, a ja wraz z nim. Pewien epizod zmieni na zawsze moje życie. Zmartwychwstanie komórek macierzystych. Buzująca w żyłach krew i skostniałe z zimna palce. Wątpliwa przyjemność i nieziemska radość wypełniają moje trzewia jak nikotynowy dym płuca. Sakralnie domagam się zawieszenia broni.