10 lutego, środa

10 lutego, środa

Leniwie budzę się do życia. Sięgam z zamkniętymi oczami po telefon, machinalnie wciskam drzemkę, by ukraść choć odrobinę snu. Odrobinę tej niezwykłej krainy, do której co noc się przenoszę. „Chyba powinnam spisywać swoje sny…” – ta myśl cały czas obija się o ścianki mojego umysłu niczym echo. Budzę się dziesięć minut później. Przeglądam social media, …