28 maja, sobota

28 maja, sobota

Nowy dom, nowe miasto, nowe życie – spokojniejsze, pełne małych radości, tupotu psich łap na trawie naszego przydomowego ogródka, truskawek kupionych przy drodze, blasków i małych chwil. Planów na przyszłość.

12 maja, czwartek

12 maja, czwartek

Czuję się jakbym szykowała się na długą hibernację, albo okres dość zaciętej wojny – jedno z drugim, owszem, nie ma nic na pierwszy rzut, wspólnego, ale dla mnie jest w tym wszystkim dziwna korelacja. 

6 maja, piątek

6 maja, piątek

Znowu znajduję na rozdrożu dróg. Odczuwam strach i ekscytację, jakby to nowe, było czymś najlepszym. W pewnym sensie oszukuję siebie, wmawiam sobie, że to najlepsze z rozwiązań… ale nie jestem pewna. Miotam się, nie mogąc zdecydować. Zbyt wiele niewiadomych. Zbyt wiele znaków zapytania, zbyt wiele za i zbyt wiele przeciw.