25 stycznia, sobota

25 stycznia, sobota

Słowa toczą we mnie zażartą walkę. Unicestwiają raz po raz, wyciskając z mych płuc ostatnie tchnienie. Znaki na niebie i ziemi, zdają się płonąc. Samounicestwienie. Wieczna niepewność. Bezradność. Potrzeba, której spełnić nie mogę. Cierpkie krople łez, rysujące na skórze labirynty, nieodgadnionych uczuć. Zmierzam do końca, coraz szybciej. Obrana ścieżka zrosła się z moimi tkankami. Bunt …

22 stycznia, środa

22 stycznia, środa

Rozsadza mnie krzepliwość krwi. Wnęki moich porów zdają się być martwe, nic nie przepuszczać. Od dziecka śnię ten sen. Szpital, wypełnione medykamentami powietrze, stęchłe, ciężkie. Wypełnione zapachem śmierci. Cicho, niemo wpatrzona w sufit, kiedy to rzeczywistość miesza się ze snem, koszmarem nasączonym nieustannym bólem. Co jakiś czas, znowu zakrada się w moje życie, ten obraz, …

12 stycznia, niedziela

12 stycznia, niedziela

Przeprowadzka. Pożegnanie. Podróż na Mazury. Święta, których równie dobrze by mogło by nie być – najdziwniejsze święta w całym moim, prawie 25-cio letnim życiu. Sylwester w domu. Spokojny. Nowy Rok z ukruszonym zębem i gorączką. Oczekiwanie. I tak to się zmienia wszystko w tym 2014 roku… Odczuwam pustkę. Ale wiem też, że będzie to wielki …