12 maja, czwartek

12 maja, czwartek

Czuję się jakbym szykowała się na długą hibernację, albo okres dość zaciętej wojny – jedno z drugim, owszem, nie ma nic na pierwszy rzut, wspólnego, ale dla mnie jest w tym wszystkim dziwna korelacja. 

6 maja, piątek

6 maja, piątek

Znowu znajduję na rozdrożu dróg. Odczuwam strach i ekscytację, jakby to nowe, było czymś najlepszym. W pewnym sensie oszukuję siebie, wmawiam sobie, że to najlepsze z rozwiązań… ale nie jestem pewna. Miotam się, nie mogąc zdecydować. Zbyt wiele niewiadomych. Zbyt wiele znaków zapytania, zbyt wiele za i zbyt wiele przeciw.

18 marzec, piątek

18 marzec, piątek

Nagle zdałam sobie sprawę, chociaż właściwie raczej nie dopuszczałam siebie do myśli, że przestałam panować nad emocjami. Przestałam je rozumieć, oswajać i nazywać. Gdzieś zapodział się mój wyuczony modernistyczny stoicyzm – ma chluba i duma. Oduczyłam się przebywania z ludźmi i tworzenia emocjonalnych relacji – nie dlatego, że chciałam, a dlatego, że przestałam umieć.

7 marca, poniedziałek

7 marca, poniedziałek

Mam dwadzieścia siedem lat od niecałych trzech miesięcy. I nie wiem, gdzie podziało się moje życie. Nie wiem, gdzie podziały się lata 19-26. Nie wiem, gdzie podziały się wszystkie dni i noce. Pory roku. Nie pamiętam chwil, kiedy po prostu byłam. Zawsze jestem gdzieś zawieszona. Mam dwadzieścia siedem lat i niczego nie osiągnęłam. Nie mam …