13 kwietnia, czwartek

Minęło tak dużo czasu… W sumie nie chciało mi się pisać – są też i takie dni. Było kilka kłótni, bólu, który depresja potęgowała pięciokrotnie. W sumie te chwile nie są ważne, ważne są te, w których się szczerze uśmiecham, te, w których Adam się uśmiecha a psi ogon Szanti merda zapamiętale. I tych chwil chcę w swoim życiu jak najwięcej. I tych chwil, chcę zapamiętać jak najwięcej.

Kolejne święta wspólne, na tzw. swoim, szkoda tylko, że bez bliskich. Kiedyś będzie inaczej i tej myśli się trzymam.

W sobotę nowy tatuaż! Dziara u Typiary – moja i Adasia. Promyczek słońca.

Nadrabiam stare anime, po skończeniu Fullmetala… oglądamy aktualnie Cowboya Bepoba i się zachwycamy, przy okazji spędzając czas razem. Lubię te wieczory.