5 września, czwartek

5 września, czwartek

Strach, biegnący wzdłuż kręgosłupa, cienki jak nóż strach. Coś, co nie zdarza się często. Migoczące gdzieś w oddali światełko nadziei. Bunkier, w którym się zamknęłam kruszeje, niszczeje przez NIEGO. Dla NIEGO. Zachłannie pozwalam sobie marzyć o jego obecności w moim życiu. O jego BYCIU. Przy mnie, we mnie, tuż obok. Paląca potrzeba określenia. Paląca potrzeba …